NASA przygotowuje się na Armagedon

Co byśmy zrobili, gdybyśmy odkryto dużą asteroidę, która znajdowałaby się na kursie kolizyjnym z Ziemią? Chociaż top mało prawdopodobne, ale dwie organizacje amerykańskie NASA i FEMA (agencja ds. sytuacji kryzysowych) zorganizowały ćwiczenia na taką ewentualność w El Segundo w Kalifornii.
Zgodnie z przyjętym mottem: „że nie jest kwestią czy, ale kiedy dojdzie do zderzenia” – uczestnicy ćwiczeń symulowali przewidywany z 2% prawdopodobieństwem upadek fikcyjnej asteroidy o średnicy ok 250 m w roku 2020. W scenariuszu obserwatorzy śledzić asteroidę przez trzy miesiące z wykorzystaniem naziemnych teleskopów, prawdopodobieństwo uderzenia wzrosło wtedy do 65 procent. Potem kolejne obserwacje musiały zostać zawieszone aż na cztery miesiące, ze względu na położenie asteroidy względem Słońca. Po obserwacjach może wznowionych w maju 2017 roku, prawdopodobieństwo zderzenia z Ziemią wzrosło do 100 procent. W listopadzie 2017 roku, ustalono, że przewidywany upadek asteroidy będzie miał miejsce gdzieś w wąskim paśmie w południowej Kalifornii lub tylko na wybrzeżu na Oceanie Spokojnym.
Wcześniej już były przeprowadzane symulacje misji podejmujących próby odkształcenia toru asteroidy. Ta symulacja zakłada brak czasu na tego typu działania. Zarządzający stanęli wobec zadania ewakuacji ogromnej liczby ludzi, które wymagają współdziałania i przetwarzania ogromnej liczby danych spływających z zagrożonych terenów.
Przez pracowników instytucji zwanej NASA Planetary Defense ćwiczenia były ocenione jako bezcenne. Pomogły im bowiem stwierdzić jakich informacji z NASA potrzebują menedżerowie ds. sytuacji kryzysowych i w jaki sposób do działań FEMA będą włączani eksperci z NASA.
Organizatorzy ćwiczeń z 24 października br. już teraz planują następne, w których będą już brały udział lokalne instytucje ds.działań kryzysowych oraz sektor prywatny.

Udostępnij
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Dodaj komentarz