Nauka kontra religia

Konflikt między nauką a religią może mieć swoje źródło w strukturze naszego mózgu, twierdzą naukowcy z Case Western Reserve University i Babson College. Sprzeczność między stosowaniem wiary wobec dowodów naukowych, aby wyjaśniać świat wokół nas, sięga wieków i jest dziś chyba najbardziej widoczny w sporze między zwolennikami ewolucji i kreacjonizmu.

Aby wierzyć w Boga i nadprzyrodzonego ducha, ludzie zdają się hamować sieć mózgu używaną do analitycznego myślenia i używają sieci empatycznej, mówią naukowcy. Myśląc analitycznie o świecie fizycznym, ludzie robią na odwrót.

„Wiara, z analitycznego punktu widzenia, może wydawać się czymś absurdalnym” powiedział Tony Jack, który prowadzi badania. „Ale z tego, co rozumiemy o mózgu, przeskok do wiary w zjawiska nadprzyrodzone wypycha krytyczny, analityczny sposób myślenia, aby pomóc nam osiągnąć lepszy wgląd zjawiska natury społecznej i emocjonalnej.”

„Ogólnie znane i przyjmowane za pewnik wyniki badań w psychologii poznawczej wykazały, że ludzie wierzący  nie są tak inteligentni jak pozostali. Nasze badania potwierdziły, tę zależność statystyczną, ale jednocześnie wykazały, że ludzie wierzący są bardziej prospołeczni i empatyczni,” powiedział jeden z badaczy.

W serii ośmiu eksperymentów, naukowcy odkryli, im bardziej empatyczne osoby, tym większe prawdopodobieństwo, że są one religijne. Jak widać nie oznacza to że religijność implikuje empatię. Po prostu,  ludzie bardziej „towarzyscy” są częściej wierzący. Podone stwierdzenie dotyczy różnić między kobietami i mężczyznami. Badania wyraźnie pokazują, ze kobiety mają tendencję do posiadania światopoglądu opartego na religii czy duchowości, niż mężczyźni. I znowu różnica może wynikać z faktu, że kobiety mają silniejszą skłonność do empatii i zachowań prospołecznych, niż mężczyźni.

Naukowcy odkryli, że wśród ateistów, jest więcej psychopatów, nie zabójców, ale z drugiej strony zdecydowana większość psychopatów jest tak sklasyfikowanych ze względu na brak empatii dla innych.

Struktura mózgu

Badania są oparte na założeniu, że mózg ma dwa przeciwległe obszary w ciągłym konflikcie. Za pomocą badań z użyciem magnetycznego rezonansu jądrowego, pokazano, że mózg ma sieć neuronów analityczną, która pozwala nam myśleć krytycznie i sieć społeczną, która pozwala nam współczuć. Kiedy rozwiązujemy problem z fizyki lub etyczny dylemat, zdrowy mózg uruchamia właściwą sieć, eliminując drugą.

„Ze względu na napięcie między sieciami, czasem jest spychana na bok naturalistyczna wizja świata, co pozwala wniknąć głębiej w problemy społeczne i emocjonalne”, wyjaśnia Tony Jack „I to może być kluczem do rozwiązania zagadki dlaczego wiara w zjawiska nadprzyrodzone istnieje od początku historii i we wszystkich kulturach.

To, że ktoś jest empatyczny nie znaczy, że musi mieć poglądy anty-naukowe. Zamiast tego, wyniki badań sugerują, że jeśli będziemy kłaść nacisk na jedynie analityczne rozumowe i przekonań biorące się z nauki (tak jak np. proponuje Ruch Nowego Ateizmu), wtedy jesteśmy narażani na utratę zdolności do innego rodzaju myślenia przynoszącego nam korzyści natury społecznej i moralnej.

Doświadczenia i wyniki

Naukowcy przeprowadzili w ośiem różnych eksperymentów, każdy z udziałem od 159 do 527 osób dorosłych. Konsekwentnie przez wszystkich ośmiu doświadczeniach okazało się, że im bardziej religijna byłą osoba,  tym większa była jej troska o aspekty moralne chociaż  nie stwierdzono w tym wypadku związku przyczynowo-skutkowego.

Okazało się, że zarówno duchowa wiara i empatia były dodatnio skorelowane z częstotliwością innych praktyk duchowych lub religijnych, takich jak medytacja czy modlitwa, ale nie były związane z uczestnictwem w nabożeństwach lub z innymi formami kontaktów społecznymi związanymi z przynależnością religijną.

Podobnie jak w innych badaniach, również te eksperymenty wykazały, że analityczne myślenie zmniejsza zdolność akceptacji przekonań duchowych czy religijnych. Jednak analiza statystyczna danych zebranych ze wszystkich ośmiu eksperymentów wskazuje empatia jest ważniejsza dla religijności, niż analityczne myślenie dla braku wiary.

Dlaczego konflikt między nauką a religią stał się tak silny? Ponieważ sieci tłumią się wzajemnie, i tworzą dwie skrajności. Uznając, że jest to sposób w jaki działa mózg, może uda się znaleźć równowagę między zwolennikami obu światopoglądów,

Trzeba po prostu zauważyć, że stosujemy różne narzędzia do różnych celów. Jeśli na przykład chcemy być lubiani, mieć wpływ na innych ludzi, nie przekonujemy ich do siebie wygłaszając zrozumiałe dla nielicznych mądre tyrady na temat nauki, ale raczej staramy uprzyjemnić im spędzony z nami czas opowiadając historyjki, dowcipy lub pomagamy im rozwiązywać życiowe lub emocjonalne problemy: a więc w większości wypadków stwarzamy iluzje, które są przyjemne albo łagodzą stany napięcia. Z kolei jeśli chcemy wykonać jakieś konkretne zadanie, np. polecieć w kosmos, posługujemy się metodami naukowymi i wyłączamy myślenie magiczne, bo z doświadczenia wiemy, że w tym wypadku jest ono bezużyteczne.

Ewolucja, preferuje osobniki mogące lepiej się przystosowywać w różnych, równie prawdopodobnych sytuacjach. Dwie sieci neuronów w naszym mózgu dają nam właśnie taką możliwość reagowania na różne sytuacje.