Śmieszny komar

Szybcy, źli i… niewykrywalni

Żywienie się krwią jest ryzykownym sposobem życia. Przynajmniej dla komarów, które potrzebują składników odżywczych z krwi do pielęgnacji rozwijających się jaj. Te owady nie tylko muszą znaleźć odpowiedniego dawcę krwi, ale gdy się już nasycą, muszą być w stanie uciec niewykryte – aby uniknąć śmiertelnego pacnięcia. Szybki i bezgłośny start wydaje się dość trudny zważywszy na fakt, że ucztując na niczego nie podejrzewającym zwierzęciu komar (a ściślej jego żeńska wersja) może podwoić masę swojego ciała. Jak więc w pełni obciążona komarzyca unosi się na powierzchni skóry swej ofiary, szybko i bezgłośnie?

Aby odpowiedzieć na to pytanie, Florian Muijres z Wageningen University w Holandii i jego współpracownicy użyli kamer rejestrujących 13 500 klatek na sekundę, aby uchwycić manewry startowe 63 karmionych krwią komarów malarycznych.

Uczeni odkryli, że owady od samego początku startu uderzają skrzydłami w szybkim tempie około 600 uderzeń na sekundę, to pozwala im nieznacznie unieść się ponad powierzchnię skóry żywiciela. Takie podejście jest przeciwieństwem tego, które preferuje większość ich skrzydlatych pobratymców.

Zwierzęta latające od ptaków po muchy startują dokładnie w odwrotny sposób: najpierw silnie odbijają się nogami i wykonują wolne ale silne uderzenia skrzydłami a dopiero później gdy znajdą się w powietrzu zaczynają szybko poruszać skrzydłami wytwarzając siłę aerodynamiczną pozwalającą im odlecieć.
Komar najpierw zaczyna bić skrzydłami i przez siły aerodynamiczne wytwarzane przez te skrzydła, ich ciało się unosi. Potem również delikatnie odbijają się długimi nogami chociaż siły generowane przez nogi są stosunkowo niewielkie.

W rzeczywistości trzepotanie skrzydeł komara wytwarza mniej niż jedną trzecią siły wywieranej przez podobne rozmiarem muszki owocowe, gdy wzlatują w poszukiwaniu kolejnego banana. Mimo to nawet przy pełnym żołądku ci krwiopijcy są oszałamiająco szybcy. Faza startu zajmuje tylko około 30 milisekund, co jest 10 razy krócej od mrugnięcia oka. Nie mamy szans z wzlatującym komarem. Owad znika zanim zdamy sprawę co się dzieje i zanim będziemy mogli coś zrobić.

  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Dodaj komentarz