Na początku była dziura, i była ona czarna

Przyzwyczailiśmy się do teorii Wielkiego Wybuchu tak, że wydaje się, że nie ma już wątpliwości co do tego, jak powstał Wszechświat. Tymczasem istnieją inne, konkurencyjne koncepcje początku Wszechświata.

Grupa fizyków teoretycznych przypuszcza, że narodziny wszechświata mogły nastąpić po upadku czterowymiarowej gwiazdy na czarną dziurę, co spowodowało wyrzucenie szczątków.

Zanim zagłębimy się w tej dziwacznej koncepcji, musimy sobie wyraźnie uświadomić, że nikt nie wie niczego na pewno. Standardowa teoria mówi, że wszechświat wyłonił się z nieskończenie gęstego punktu lub osobliwości, ale kto wie, co było wcześniej? Jakie są ograniczenia teorii Wielkiego Wybuchu? Osobliwość jest jednym z nich. Dodatkowo trudno wyjaśnić dlatego Wszechświat ma niemal jednolitą temperaturę, ponieważ jego wiek (około 13,8 miliardów lat) nie wystarcza, żeby osiągnąć równowagę termiczną a zatem, jak twierdzi większość kosmologów, wszechświat musiał rozszerzać się szybciej niż prędkość światła.

Oto w skrócie teoria, którą proponują fizycy:

  1. Wszechświat jest trójwymiarową płaszczyzną poruszającą się w czterowymiarowym świecie.
  2. W tym czterowymiarowy świecie znajdują się czterowymiarowe gwiazdy, które mają taki sam cykl życiowy jak nasze trójwymiarowe odpowiedniki. Mogą one wybuchać jako supernowe i spadać na czarne dziury.
  3. Czterowymiarowe czarne dziury mają trójwymiarowe horyzonty zdarzeń. A zatem w naszym Wszechświecie horyzonty zdarzeń są obiektami trójwymiarowymi.
  4. Spadająca na czterowymiarową czarną dziurę, czterowymiarowa gwiazda pozostawiła wokół horyzontu zdarzeń trójwymiarową warstwę materii, która się rozszerza.

Teraz nasz Wszechświat może mieć wszędzie jednakową temperaturę, bo czterowymiarowy świat wokół istnieje dużo dłużej niż my i zdążył już osiągnąć stan równowagi termodynamicznej.

Cały artykuł można ściągnąć tutaj

  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Dodaj komentarz