Wizja teleportacji ze Star Treka staje się rzeczywistością

„Ściągnij nas, Scotty” – pamiętacie to zdanie z filmu Star Trek? Ono zapoczątkowywało sposób, w jaki kapitan Kirk i jego towarzysze często wychodzili z opresji teleportowani w mgnieniu oka z niezbyt przyjemnych miejsc na bezpieczny USS Enterprise.

No pięknie, ale to wszystko jest tylko fabułą filmu science fiction, wymyśloną w 1960 roku.  Niezupełnie: Fizycy są rzeczywiście zdolni do „teleportowania”, jak się to nazywa w języku technicznym – jeśli nie rzeczywistych cząstek, to przynajmniej ich właściwości.

– Wiele z pomysłów ze Star Treka, które w momencie ich pojawienia się były rewolucyjne, dzisiaj stały się rzeczywistością – wyjaśnia dr Alexander Szameit z Uniwersytetu w Jenie (Niemcy). – Drzwi, które otwierają się automatycznie, telefonia wideo a nawet telefony komórkowe z klapką, wszystkie rzeczy istniejące dzisiaj, były po raz pierwszy widziane na statku USS Enterprise. Dlaczego więc nie miałoby dotyczyć równiez teleportacji?. Cząstki elementarne, takie jak elektrony i leptony istnieją per se w stanie przestrzennie zdelokalizowanym – mówi Szameit. – Te cząstki mogą z pewnym prawdopodobieństwem przebywać w różnych miejscach w tym samym czasie. W takim rozłożonym przestrzennie układzie możliwe jest przesyłanie informacji z jednego miejsca w drugie bez straty czasu. Proces ten nazywany jest teleportacyjnym kwantową i jest on znany od wielu lat.

Zespół naukowców prowadzony przez fana science fiction dr A. Szameita pokazał po raz pierwszy eksperymentalnie, że pojęcie teleportacji nie dotyczy tylko cząstek kwantowych, ale również może zaistnieć w naszym klasycznym makroświecie. Szameit i jego współpracownicy napisałi o swych osiągnięciach w czasopiśmie naukowym „Laser & Photonics Reviews”

Badacze użyli w eksperymencie specjalną formę wiązek laserowych, które zostały splątane tak samo, jak można to zrobić ze stanami fizycznymi cząstek elementarnych. Dla fizyków „splątanie” oznacza rodzaj kodowania. Wiąże się informacje, które chcemy przekazywać z konkretną właściwością światła.

W tym konkretnym przypadku fizycy zakodowali informacje w polaryzacji światła lasera i przetransmitowali tę informację zaszytą w kształcie wiązki laserowej przy użyciu teleportacji.
– Dzięki tej formie teleportacji, nie możemy jednak nie pokonać dowolnej odległości – przyznaje Szameit. – Wręcz przeciwnie, klasyczna teleportacja działa tylko lokalnie. Ale tak jak to miało miejsce na statku USS Enterprise lub w teleportacji kwantowej, informacja jest przekazywana w pełni i natychmiastowo, bez straty czasu. A to sprawia, że ​​ten rodzaj przekazu informacji bardzo staje się ciekawą opcją w telekomunikacji.

  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Dodaj komentarz