Zdrowotne właściwości wyładowań atmosferycznych

Burze z piorunami były przez miliardy lat jedynym źródłem pól elektromagnetycznych aż do czasów współczesnych, gdy nauczono się produkować elektryczność.  Człowiek i inne organizmy są w zasadzie nieustannie zanurzeni w polu elektromagnetycznym o bardzo niskiej częstości ELF (extremely low frequency).  Naturalne jest pytanie o wpływ na tego pola na organizmy żywe, zdrowotne właściwości wyładowań atmosferycznych.

Wokół Ziemi na wysokości powyżej 80 km znajduje się warstwa atmosfery wypełniona naładowanymi jonami zwana jonosferą. Dzięki tym ładunkom jonosfera jest przewodząca i doskonale rozchodzi się w niej pole elektromagnetyczne. Jest ona czymś w rodzaju falowodu a ponieważ jest to falowód zamknięty powstają w nim fale elektromagnetyczne stojące o określonej częstotliwości rezonansowej. Efekt powstawania fal nazwano rezonansem Schumanna, od nazwiska odkrywcy, który w roku 1952 przewidział matematycznie istnienie efektu.

Energia fal w jonosferze pochodzi głównie od wyładowań atmosferycznych, które następują bez przerwy: wystarczy bowiem uświadomić sobie, że  w każdej chwili na całym świecie ma miejsce około dwóch tysięcy burz z piorunami.

Naukowcy nigdy nie podejrzewali, że pole ELF ma jakikolwiek namacalny wpływ na życie na Ziemi. Ale nowe badania przeprowadzone na Uniwersytecie w Tel Awiwie sugerują, że ​​te pola mogą mieć właściwości ochronne dla organizmów żyjących w warunkach stresu.

Badania prowadził prof. Colin Price z Porter School of the Environment and Earth Sciences TAU i prowadzony przez jego doktorant Gal Elhalel we współpracy z prof. Asher Shainbergiem i Dror Fixlerem z Uniwersytetu Bar Ilan.  Wyniki zostały opublikowane w Nature Scientific Reports w dniu 7 lutego 2019 r..

Odkryto, że w kontrolowanych warunkach pola rezonansu Schumanna z pewnością miały wpływ na żywe tkanki. Najważniejszym efektem było to, że pola ELF rzeczywiście chroniły komórki przed uszkodzeniem na przykład w przypadku braku tlenu.

W trakcie licznych eksperymentów laboratoryjnych, w których naukowcy indukowali pola podobne do tych w atmosferze, zaobserwowali wpływ na żywe komórki serca szczura. Słabe pola magnetyczne w zakresie częstotliwości 7,6-8 Hz w ciągu 30-40 minut wywoływały szereg efektów, w tym zmniejszenie skurczów spontanicznych, ia i uwalnianie kinazy kreatynowej (CK). (Uwalnianie CK do ciekłego ośrodka wokół komórek serca jest miarą uszkodzenia komórek serca np. podczas ataku serca.) Naukowcy odkryli, że efekty były tymczasowe, ponieważ wywołane zmiany w komórkach ulegał odwróceniu, po wyłączeniu pól

To pierwsze badanie, które pokazuje związek między globalną aktywnością fal elektromagnetycznych i aktywnością żywych organizmów. Poza stwierdzeniem wpływu słabych pól elektromagnetycznych o niskiej częstości na komórki niewiele z nich jednak wynika w praktyce. Dlatego jak zwykle w tego typu wypadkach badacze podkreślają fakt, że potrzebne będą dalsze eksperymenty.

  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Dodaj komentarz