Źródła fal grawitacyjnych

Pulsary są gęstymi jądrami wypalonych gwiazd. Ale te gwiazdy-zombi nadal wysyłają silne promieniowanie radiowe pulsujące z regularnością najdoskonalszego zegara. Para takich kosmicznych radiolatarni tańczących wokół siebie mogą być idealnym testem na istnienie fal grawitacyjnych.

4538255799_e948b024d9_o

Fale grawitacyjne są zmarszczkami na czasoprzestrzeni. Podobnie jak kamień wrzucony do kałuży powoduje powstanie fal, tak i wirujące wokół siebie pulsary mogą generować fale grawitacyjne, które regularnie rozciągają i na powrót – ściskają czasoprzestrzeń. Przykładowo cały Wszechświat powinien być wypełniony falami grawitacyjnymi uwolnionymi w momencie Wielkiego Wybuchu.

Naukowcy już od wielu lat szukają eksperymentalnego potwierdzenia istnienia fal grawitacyjnych. W roku 2014 pewna grupa badaczy ogłosiła, że zarejestrowała echa Wielkiego Wybuchu. Po upływie niecałego roku jednak stwierdzono, że była to pomyłka: zamiast zmarszczek na czasoprzestrzeni obserwowana była zmiana orbit pulsarów.

Niedawno astrofizyk Michael Kramer z Instytutu Maxa Plancka w Bonn zaobserwował niewielkie skurczenie się orbit krążących wokół siebie pulsarów. Wynikiem musiała być utrata energii, która zgodnie z przewidywaniami Ogólnej Teorii Względności (OTW) przekształciła się w fale grawitacyjne. Swoje odkrycie Kramer ogłosił w grudniu ub. roku.

Wirujące wokół siebie z ogromną prędkością pulsary promieniują fale grawitacyjne, co w konsekwencji powoduje ich zbliżanie do siebie. Kramer stwierdził, że obserwowane przez niego pulsary zbliżają się o 7.152 mm każdego dnia – dokładnie tyle ile przewiduje w tym wypadku OTW.

  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Dodaj komentarz