lądownik księżycowy

Chiński lądownik księżycowy zabierze w podróż owady i ziemniaki

Nie jest przesadą stwierdzenie, że rozpoczęła się druga epoka podboju kosmosu. W szczególności Księżyc stał się w ostatnich latach przedmiotem szczególnej uwagi. Oprócz niedawnej dyrektywy prezydenta Trumpa skierowanej do NASA, by powrócić na Księżyc, wiele innych agencji kosmicznych i prywatnych firm lotniczych planuje własne misje związane z Księżycem.

Dobrym przykładem jest chiński program eksploracji księżycowej (CLEP), zwany inaczej Programem Chang’e, nazwany tak na cześć starożytnej chińskiej bogini Księżyca. W ramach tego programu wysłano już dwa orbitery i jeden lądownik. W tym roku misja Chang’e 4 przeniesie się na drugą stronę Księżyca, gdzie zbadane zostaną warunki geologiczne a także przetestowany będzie wpływ księżycowej grawitacji na owady i rośliny.

Misja będzie składać się ze przekaźnikowej stacji orbitalnej, która zostanie wystrzelona na pokładzie rakiety 5 marca. Przekaźnik ten ma zająć orbitę w tzw. punkcie Lagrange L2 (po przeciwnej stronie Księżyca, żeby zminimalizować wpływ zakłóceń radiowych z Ziemi), a następnie, sześć miesięcy później, nastąpi uruchomienie lądownika i łazika. Oprócz zaawansowanego zestawu instrumentów do badania powierzchni Księżyca, lądownik przewiezie pojemnik ze stopu aluminium wypełniony nasionami i owadami.

Zhang Yuanxun – główny projektant – powiedział, że naukowcy mają zamiar stworzyć prosty ekosystem złożony z roślin i zwierząt:w pojemniku znajdą się ziemniaki, które zużywają dwutlenek węgla i produkują tlen. Zwierzętami będą owady jedwabnika, które w procesie oddychania będą zamieniać tlen z powrotem na dwutlenek węgla.

Lądownik księżycowy zostanie wysłany do niezbadanego regionu po drugiej stronie Księżyca. Ten region to nic innego, jak Basen Aitken, obszerny region na półkuli południowej, który ma około 2500 km średnicy i 13 kilometrów głębokości. Jest to największy kraterów uderzeniowy na Księżycu i jeden z największych w Układzie Słonecznym.

Basen ten cieszy się również dużym zainteresowaniem naukowców, a nie tylko ze względu na swoją wielkość. W ostatnich latach odkryto, że region ten zawiera również ogromne ilości lodu. Uważa się, że są to skutki oddziaływania meteorów i asteroid, które pozostawiły lód, który przetrwał ze względu na to, jak region jest stale zacieniony. Lód zatem nie ulegał sublimacji i dysocjacji chemicznej.

Od lat 60. kilka misji eksplorowało ten region z orbity, w tym misje Apollo 15, 16 i 17, Lunar Reconnaissance Orbiter (LRO) i indyjska stacja orbitalna Chandrayaan-1. Ta ostatni misją (z roku 2008) polegała na wysłaniu księżycowej sondy udarowej na powierzchnię w celu wybicia z powierzchni gleby księżycowej, która następnie został przeanalizowana przez orbiter.

Misja potwierdziła obecność lodu wodnego w Kraterze Aitken, odkrycie, które zostało potwierdzone około roku później przez LRO NASA. Dzięki temu odkryciu w społeczności zajmującej się badaniem kosmosu pojawiło się kilka osób, które stwierdziły, że Krater Aitken byłby idealnym miejscem na bazę księżycową. Misja Chang’e 4 bada możliwość życia i pracy na Księżycu. Oprócz zbierania informacji o lokalnym warunkach, w misja ma znale odpowiedź na pytanie on także, czy ziemskie organizmy mogą rosnąć i rozwijać się w księżycowej, niewielkiej grawitacji.

Jeśli wszystko pójdzie dobrze w przypadku misji Chang’e 4, Chiny zamierzają wysłać na Księżyc kolejne zrobotyzowane statki kosmiczne a za około 15 lat podjęte będzie próba wysłania na misji załogowej.

  • 21
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Dodaj komentarz