Kolejne planety nadające się do życia odkryte przez Keplera

Astronomowie odkryli szereg planet nadających się do życia ukrywających się w wynikach przeprowadzonych w latach 2009-2013 obserwacji za pomocą teleskopu kosmicznego Kepler. Wśród tych planet mogą się znajdować jedne z najlepszych kandydatów do występowania życia poza Układem Słonecznym.

Pisaliśmy już o planecie w układzie Proxima. Teraz zespół prowadzony przez Susan Thompson z SETI Institute w Kalifornii, przeglądając wyniki obserwacji dokonanych przez teleskop Kepler, znalazł 20 obiecujących kandydatów możliwych do zamieszkania światów, najprawdopodobniej podobnych do Ziemi , krążących wokół gwiazd podobnych do Słońca i na orbitach podobnych do ziemskiej. Wstępne wyniki są dostępne na stronie arXiv.

Szczególnie jedna z planet oznaczona symbolem KOI-7923.01, wygląda szczególnie obiecująco. Jej rozmiar jest tylko  3% mniejszy od wielkości Ziemi i okrąża swoją gwiazdę w 395 dni. Jest ona nieco dalej od swojej gwiazdy niż Ziemia od Słońca, co oznacza, że ​​jest prawdopodobnie nieco zimniejsza niż nasza planeta. Mogą na niej panować warunku podobne do tych, które występują w tundrze.

Aby wykryć planetę obiegającą jakąś gwiazdę, Kepler musi zarejestrować trzy spadki jasności gwiazdy w trakcie trzech następujących po sobie regularnych przejść na tle świecącej tarczy gwiazdy. Tylko w ten sposób można potwierdzić istnienie planety. Z tego powodu częściej uzyskuje się potwierdzenia dla planet krążących blisko swoich słońc (gwiazd macierzystych). Im bliżej gwiazdy bowiem znajduje się orbita planety, tym krócej trwa jedno okrążenie i tym szybciej można uzyskać potwierdzenie. Czasem obieg planety może trwać kilka ziemskich dni.

Jeśli jednak szukamy planet ziemiopodobnych, krążących wokół gwiazd podobnych do Słońca, to musimy uzbroić się  w cierpliwość, bo na jedno przejście na tle tarczy gwiazdy musimy czekać około roku. Obserwacje konkretnych gwiazd muszą trwać kilka lat w ciągu, których Keplerowi uda się zarejestrować jedno lub dwa przejścia. Jeśli weźmiemy pod uwagę możliwość występowania kilku planet obiegających gwiazdę i fakt, że statystycznie 20-30% zarejestrowanych spadków jasności światła gwiazdy, wynika z błędów aparatury., to widać, że poszukiwanie egzoplanet jest dość żmudnym i wcale niełatwym zajęciem.

Jeden z takich cyklów obserwacji zakończył się właśnie w roku 2013, po którym Kepler skupił się na innym fragmencie nieba. Jednak dane, które zebrał wystarczyły podejrzewać istnienie wielu egzoplanet, w tym dwudziestki planet, które z dużym prawdopodobieństwem są podobne do Ziemi. W niektórych przypadkach Kepler nie zdążył ich potwierdzić, ale  będą to mogły zrobić inne teleskopy takie, jak np. Huble’a.

Czy owo podobieństwo do naszej planety jest naprawdę  istotne dla rozwoju życia. Tego nie wiemy. Być może większość życia we Wszechświecie trwa w innych światach zupełnie niepodobnych do naszego. Nie można jednak odmówić naszym naukowcom z SETI umiejętności logicznego myślenia: istnienie życia na Ziemi jest wystarczającym dowodem możliwości jego występowania na podobnych planetach . Warto go zatem tam szukać.

  • 17
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Dodaj komentarz