Kubkiem w asteroidę

W przyszłym miesiącu wynalazek zainspirowany jednorazowymi filiżankami do napojów rozpocznie swoją misję kosmiczną mającą na celu zebranie pyłu z asteroidy, zalegającego tam od 4,5 mld lat..

Misję nazywano OSIRIS-Rex, co jest skrótem od Origins Spectral Interpretation, Resource Identification, Security-Regolith Explorer (uwielbiam te nazwy!).

Bezzałogowy statek odbędzie podróż do asteroidy o nazwie Bennu, w pobliżu Ziemi i zbierze pył kosmiczny, który może ujawnić, w jaki sposób substancje niezbędne do życia, takie jak węgiel i lód dotarły swego czasu na naszą planetę.

– Szukamy próbek, których wiek sięga początku naszego układu słonecznego – powiedział Dante Lauretta, kierownik badań z University of Arizona w Tucson.

Start 8 września umieszczonego na szczycie rakiety Atlas V z Cape z Canaveral Air Force Station na Florydzie, ważącego dwie tony pojazdu kosmicznego wielkości przeciętnego SUVa będzie początkiem wieloletniej misji, która ma się zakończyć powrotem na Ziemię w roku 2023.

Statek kosmiczny nie ma wylądować na asteroidzie ale zbliżyć się do niej  i zebrać pył, krążący wokół tego ciała kosmicznego. Potem pył ma zostać zbadany już dokładnie na Ziemi. Problem polega na tym, że w stanie nieważkości, urządzenie zamiast zbierać pył będzie go po prostu rozpraszać.

Naturalne rozwiązanie o jakim myślimy, to odkurzacz. No ale w próżni?! Wiele lata temu, inżynier Jim Harris z Lockhead Martin, wymyślił pojęcie odwrotnej próźni. Położył na ziemi, otworem do podłoża plastikowy kubek poprzebijany w niektórych strategicznych miejscach i zaczął dmuchać sprężonym powietrzem przez otwór dnie kubka. Pył wydmuchiwany się przez otwory był zbierany w zewnętrznym pojemniku.

– W ciągu ostatnich 10 lat, pomysł przeszedł długą drogę od kubka Harrisa do tego, co widać teraz – powiedział Rich Kuhns,  kierownik programu OSIRIS-Rex z Lockheed Martin.

„Kubek” jest przewidziany do zebrania ok 60 g. pyłu a możliwe jest, że prześle na Ziemię nawet 300g. Jest to ilość tysiące razy większa od tej, którą udało się zebrać japońskiej misji kosmicznej rozpoczętej 2003 roku, o nazwie Hayabusa, której w wyniku zderzenia  z asteroidą Itokawa udało się dostarczyć 13 lat późnie tylko 1 miligram pyłu. Na pocieszenie jednak NASA obiecała, że  jeśli wszystko się uda, Japończycy dostaną pół procenta przywiezionego materiału (ot hojność).

Bennu jest małą asteroidą o wielkości ok 500m średnicy, która krąży regularnie wokół Słońca, mniej więcej w stałej odległości od Ziemi. Ponieważ znajduje się ona stosunkowo blisko naszej planety, materiał z niej pobrany ma znacznie większą wartość poznawczą jeśli chodzi o badanie historii Ziemi i życia na niej, niż np. próbki pobrane wcześniej z komety w programie Stardust z 1999 roku.

 

Udostępnij
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Dodaj komentarz