Cyna – cenniejsza niż złoto w epoce brązu

Epoka brązu trwała mniej więcej 2700 lat od roku 3400 p.n.e. aż do 700 p.n.e. To o 700 lat dłużej niż trwa tzw. nasza era i prawie 3 razy dłużej niż umowny wiek naszej państwowości. Ten długi okres, w którym rozkwitały i upadały setki ludzkich kultur i państw, nastąpił bezpośrednio po epoce kamiennej, pod koniec której wynaleziono rolnictwo i powstały pierwsze osady,które można nazwać miastami.

Dzięki zdobyciu umiejętności obróbki metalu,  ludzie zamieszkujący tereny Bliskiego Wschodu, Egiptu i częściowo Europy zyskali narzędzia, o jakich dotąd nie śnili: wytrzymałe i precyzyjne. Początkowo używano narzędzi z miedzi – metalu dość powszechnego, łatwego do obróbki, o niskiej temperaturze topnienia, ale niestety – niezbyt twardego. I nagle (nie wiadomo jak do tego doszło), jakiś starożytny hutnik dodał do roztopionej miedzi odrobinę metalu jeszcze bardziej miękkiego, jakim jest cyna. Czy był to przypadek, czy było to wynikiem eksperymentów, chyba się już nie dowiemy. Ważne jest to, że po ostygnięciu powstały stop dwóch miękkich metali okazał się być zadziwiająco twardy i wytrzymały: Wynaleziono brąz!

Nie trzeba chyba dodawać, że nowy metal, stał się hitem. Można było z niego wytwarzać narzędzia, które umożliwiły szybką i dokładną obróbkę kamienia, z którego budowano monumentalne budowle niezbędne do podkreślenia wielkości władcy, a tym samym państwa. Można było wytwarzać efektywniejszą broń niezbędną do tego, aby władca pozostawał wielki dłużej niż kilka lat. Wreszcie brąz był materiałem stosowanym do wyrobu przedmiotów codziennego użytku a nawet biżuterii.

Wszystko byłoby w porządku, gdyby nie fakt, że cyna (ów  magiczny składnik brązu) była dość rzadka.  W zasadzie Pochodzenie cyny stosowanej w epoce brązu od dawna jest jedną z największych zagadek w badaniach archeologicznych. Teraz naukowcy z Uniwersytetu w Heidelbergu i Curt Engelhorn z Center for Archaeometry w Mannheim rozwiązali część tej zagadki. Korzystając z metod nauk przyrodniczych, zbadali cynę z drugiego tysiąclecia p.n.e. znalezioną w stanowiskach archeologicznych w Izraelu, Turcji i Grecji. Udało im się udowodnić, że ta cyna w postaci wlewków nie pochodzi z Azji Środkowej, jak wcześniej zakładano, ale ze złóż cyny w Europie.

Metoda określenia miejsca, z którego pochodzi cyna opiera się na badaniu ilości izotopów ołowiu i cyny a także innych pierwiastków śladowych. W każdym złożu ilości izotopów są różne a zatem badając czystą cynę w postaci wlewków można stwierdzić skąd ona pochodzi. Dzięki tej analizie zespół badawczy Heidelberg-Mannheim prowadzony przez prof. Pernicką i dr Daniel Berger stwierdził, że znalezione w Turcji, Izraelu i Grecji wlewki są wytopione z cyny ze złóż w Europie. Na przykład cyna z Izraela w dużej mierze pasuje do cyny ze złóż w Kornwalii i Devon (Wielka Brytania).

Odkrycia są dowodem, że nawet w epoce brązu musiały istnieć złożone i dalekosiężne szlaki handlowe między Europą a wschodnim regionem Morza Śródziemnego. Wysoko cenione surowce, takie jak cyna, a także bursztyn, szkło i miedź były siłą napędową tej wczesnej międzynarodowej sieci handlowej.

 

Dodaj komentarz