Zaginiona cywilizacja odkryta na nowo

Trojański książe, uzurpator i tajemnicza zaginiona cywilizacja nazywana Ludźmi Morza… To nie jest szkic nowej powieści fantasy, ale temat inskrypcji wyrytej w kamieniu, gdzieś w Azji Mniejszej, ponad 5200 lat temu.

Odcyfrowanie odnalezionego tekstu zapisanego w języku luwijskim, bo pod tą nazwą jest on znany współcześnie, zajęło lingwistom ponad 100 lat. W końcu udało się to dwóm holenderskim uczonym Fredowi Woudhuizenowi, który jest niezależnym badaczem i tłumaczem języka luwijskiego, oraz  geologowi Eberhardowi Zanggerowi m.in. prezesowi Fundacji Studiów Luwijskich.

Luwijski tekst

Tekst inskrypcji zapisanej w języku luwijskim

Inskrypcja opisuje rozwój potężnego królestwa Mira. Zgodnie z tłumaczeniem, władca Miry, król Mashuittas odebrał tron królowi Troji Walmusowi a następnie zwrócił mu go w zamian za uległość, tym samym czyniąc z niego kogoś w rodzaju księcia-wasla. Dalej, po śmierci Mashuittasa, na scenę wkracza jego syn Kupantakuruntas, który przejmuje kontrolę na Troją nazywając siebie jej strażnikiem. W tekście zwraca się do przyszłych władców Troji, aby również jej strzegli tak, jak czynił to on – władca potężnej Miry.

Woudhuizen i Zangger sądzą, że Mira była częścią cywilizacji luwijskiej. Sami Luwijczycy byli już wspominani w starożytnych tekstach egipskich, jako Ludzie Morza. Mira była jedną z kilku cywilizacji, w których używano tego samego języka, znajdujących się w zachodniej Anatolii.

Zangger twierdzi, że Luwijczycy odegrali jedną z kluczowych ról w wielkoskalowym konflikcie (tzw.  Zerowa Wojna Światowa), w którym w krótkim czasie upadło kilka cywilizacji w tym: Mykeny i Egipt. Konflikt zakończył się bitwą o Troję i zakończył się z końcem późnej ery brązu (ok. 1177 p.n.e.) wprowadzając antyczny świat w kolejny ciemny wiek.

Dwaj badacze pracowali z tekstem, który jest kopią wykonaną przez Georgesa Perrota w roku 1878. Oryginalnie inskrypcja była wyryta na fryzie budynku. Niestety fryz ten został zniszczony przez wieśniaków, którzy użyli go do budowy meczetu.

Sprawy trochę się komplikują: Część historyków uważa, że kopia inskrypcji jest fałszerstwem dokonanym przez Perrota albo kogoś innego. Woudhuizen i Zangger bronią się, wskazując na fakt, że byłoby bardzo trudno sfałszować tak długi tekst, napisany w języku, który zna może 20 osób na całym świecie.

  • 9
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Dodaj komentarz