Słoneczny samolot okrążył Ziemię

Solar Impuls 2 – samolot mający rozpiętość skrzydeł większą niż Jumbo Jet i  napędzany jedynie energią słoneczną – rankiem 25 lipca tego roku wylądował w Abu Dabi kończąc swój przelot dookoła świata.

54f6cf73672bd7f4b720c97f9e25fccd

Nie był to lot bez lądowania. Samolot mógł latać tylko w spokojnych warunkach atmosferycznych i poruszał się z maksymalną prędkości 100 km/godz. Z kilkoma przerwami, przelot trwał 1 rok i 5 miesięcy. Niemniej jednak pobite zostały wszelkie rekordy a sama konstrukcja zbliżyła nas do opracowania prawdziwie czystych technologii używanych w lotnictwie.

Maszynę pilotowali (na zdjęciu od lewej) André Borschberg i Bertrand Piccard.

cb18c354ea518b287c73a0223acad6aa

Obaj mężczyźni są też współtwórcami samolotu. Opowiadają że ich projekt był uznany przez przemysł lotniczy za niewykonalny. Co zresztą nie dziwi specjalnie, bo jak stwierdził Piccard, to mniej tak, jakby producent świec wyrażał opinię o możliwości skonstruowania żarówki elektrycznej. Od początku zastosowano niestandardowe podejście i na przykład wykonanie konstrukcji z włókien węglowych powierzono firmie produkującej łodzie. Jak opowiadają piloci stało się to mimo pewnego oporu ze strony głównego inżyniera, który zarzucał obcej firmie nieznajomość zagadnień związanych z lotnictwem.

W pewnym sensie uznanie projektu za niewykonalny okazało się zbawienne, gdyż ściągnęło do zespołu ludzi kreatywnych i pozbawionych rutyny wynikającej z ciągłego wykonywania standardowych konstrukcji.

Pilotowanie tego solarnego statku powietrznego jest podobne do pilotowania – bardziej konwencjonalnych – samolotów. Obaj piloci latali osobno, zmieniając się co parę dni. Każdy z nich  leciał bez przerwy przez 4-5 dni robiąc sobie tylko 20 minutowe drzemki, po to by nie zapaść w głęboki sen, gdy w tym czasie samolotem sterował autopilot. Tak krótkie okresy snu pozwalały na ewentualną reakcję, gdyby autopilot uległ awarii lub nie radził sobie z kontrolowaniem maszyny. W ciągu dnia, samolot wznosił się na wysokość ok 8 km. Przy zachodzie słońca, gdy baterie już tylko się rozładowywały, samolot schodził na wysokość ok 2 km. przy wyłączonych silnikach. Po wschodzie słońca cała procedura się powtarzała.

Stworzenie pierwszego samolotu solarnego, który potrafi pokonać długi dystans daje nadzieję na wprowadzenie naprawdę czystych technologii do lotnictwa. Bez względu na to czy zmiany klimatyczne mają miejsce, czy są naturalne czy może wywoływane przez ludzi, zawsze będzie dobry czas by wymienić stare, trujące i nieefektywne technologie na nowe będące bardziej przyjazne. Dzięki nim ludzie będą zarabiali pieniądze i stworzą miejsca pracy tak samo jak zarabiali i pracowali do tej pory dzięki paliwom kopalnym.

  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Dodaj komentarz